W poszukiwaniu dotyku i drugiego człowieka

Wiele już mówiło się o tym, że dzisiejsze społeczeństwo to ludzie samotni. Nie mogący odnaleźć siebie nawzajem, kontaktujący się głównie wirtualnie. Teraz jestem starsza, mam mnóstwo przyjaciół i jestem szczęśliwa. Obejrzałam jednak właśnie „Miłość Larsa” z Ryanem Goslingiem. I mam wrażenie, że dobre samopoczucie wielu osób (w tym mnie) wynika ze skrupulatnie zbudowanej linii obronnej przed świadomością samotności.
Continue Reading

Obowiązek wobec świata

Kiedyś byłam anarchistką. Potem stwierdziłam, że chcę mieć święty spokój, bo polityka jedynie podnosi ciśnienie. Ilu z was mówi, że nie ogląda telewizji i nie interesuje się tym, co dzieje się na świecie? Chciałam żyć w spokoju, żeby było mi wygodnie. Tylko ciągle powraca do mnie ten dyskomfort, że powinnam coś zrobić. Może każdy z nas ma obowiązek wobec świata?
Continue Reading

Żyjąc bez internetu

Od początku stycznia w moim mieszkaniu zapanował internetowy chaos. Bardziej precyzyjnie – w moim pokoju. To że piszę teraz ten post to internetowy przypływ mocy. Może potrwać parę minut, pół godziny, a może nawet godzinę. Potem już pewnie nic z tego i będzie mnie rozłączało co 5 sekund. Najpierw się denerwowałam, teraz widzę ogromne zalety tej sytuacji. Nareszcie odzyskałam własne życie.
Continue Reading

Pierwsza myśl po przebudzeniu

Zazwyczaj* w pierwszej sekundzie (a czasem 15-stu sekundach) po przebudzeniu napadają mnie myśli w stylu: gdzie jestem, czy idę dzisiaj do pracy, czy dzisiaj piątek czy wtorek czy zaspałam. Dzisiaj wyjątkowo przyszła mi do głowy myśl „Styczeń będzie lekki”. Od razu o tym pomyślałam, nie zdążyłam nawet otworzyć oczu. Bardzo mnie to zaskoczyło. Dlaczego? Bo przez ostatnie dwa, trzy dni znowu prawie wpadłam w pułapkę i martwiłam się, że ponownie na nic nie będę mieć czasu i że styczeń będzie dla mnie ogromnym wyzwaniem. Teraz wiem, że nic z tych rzeczy.
Continue Reading

(Nie)postanowienia noworoczne

Chcę wałęsać się z poetycką precyzją, wylegiwać się w łóżku i oglądać dużo filmów. Żyć tak, jakby każdy dzień był przygodą i nie wtłaczać się znowu w schemat. Jaki schemat? Bieganie pomiędzy studiami i pracą. Myślenie, że jestem oddalona od realizacji marzeń. To wszystko dzieje się tu i teraz.
Continue Reading

Czego nauczył mnie najgorszy rok w moim życiu

Nie lubię podsumowań i postanowień noworocznych. Może dlatego, że wiedziałam, że kończy się rok, w którym nic nie zrobiłam i zaczyna nowy, w którym znowu nic nie zrobię. Każdy jednak dzień mojego życia przyczynił się do tego, kim jestem dzisiaj. Kończy się najgorszy rok mojego dotychczasowego życia, jednak zamiast płakać, że nie mam już świątecznych słodyczy, chcę wam napisać, jak wiele się nauczyłam. I dlaczego po raz pierwszy raz w życiu czuję, że spełnię swoje postanowienia na 2017.
Continue Reading

Patti Smith i hygge

Dzisiaj ostatni dzień Świąt. Dobrze, że mamy jeszcze sylwestrowy wieczór i postanowienia noworoczne. Nigdy ich szczególnie nie lubiłam, teraz zinterpretowałam po swojemu, jak wszystko. Czytam artykuł o hygge – duński przepis na szczęście. Ci, którzy oskarżają popularyzatorów hygge o konspirację, chyba nigdy nie czuli się szczęśliwi. Czytam również książkę Patti Smith. Uświadomiła mi, że zapomnieliśmy złożyć życzenia Jezusowi z okazji jego urodzin. Pewnie moja podświadomość wspomina o tym w nagłówku postu, żeby zdobyć więcej kliknięć.
Continue Reading

Jak kupić udany prezent?

Przed tym problemem staje wiele osób. Czasem nie wiemy nawet, co kupić bliskiej osobie, a co dopiero koleżance z klasy. Choć Mikołajki już za nami, nadal pozostaje najbardziej emocjonujące wydarzenie – Wigilia.

Bardzo lubię sprawiać udane prezenty. Nigdy nie kupuję przypadkowych rzeczy czy jakiejś kompletnie niepotrzebnej „chińszczyzny”. Mój budżet nigdy nie jest bardzo duży, ale mam kilka sposobów, jak kupować taniej. Z każdym rokiem uczę się też coraz lepiej dobierać prezenty do osoby.

Continue Reading

Jeszcze tylko jedna książka i studia. Pułapka doskonalenia się

Jakiś czas temu czytałam książkę Elisabeth Gilbert „Wielka magia” i bardzo dotknął mnie jeden fragment. Autorka stwierdziła, że dzisiejsi ludzie czytają mnóstwo podręczników, kończą różne studia i kursy, a wszystko po to, żeby ZACZĄĆ się czymś zajmować. W przeciwieństwie do poprzednich pokoleń, nie rozpracowują piosenki ze słuchu, robiąc to na starzej gitarze. Nie chwytają za ołówek w każdej możliwej chwili, tylko myślą o studiach na ASP, które PRZYGOTUJĄ ich do malowania. Przykłady są moje, ale Gilbert zwróciła moją uwagę na coś, w co sama wpadłam.
Continue Reading