Dlaczego warto czytać więcej gazet? Papierowa informacja vs. cyfrowa wersja

Internet podtrzymuje demokrację. Dzięki dostępowi do każdej informacji, jesteśmy w stanie lepiej kontrolować sytuację, wiedzieć, co dzieje się na drugim końcu świata i… jaki tort urodzinowy miało roczne dziecko naszej dawno niewidzianej koleżanki.

W zalewie informacji nasze mózgi szaleją, a my tracimy umiejętność skupienia. Niby to my możemy wybierać informacje, które do nas docierają, ale prawda jest taka, że nadal jesteśmy karmieni tym, co algorytm facebooka uzna za słuszne. Żyjemy w bańkach informacyjnych. Z kolei gazety mogą nam oszczędzić wielu problemów.

Continue Reading

Dlaczego ciągła motywacja nie jest dobra

Wystarczy wrzucić na facebooka obrazek z motywującym hasłem, kupić ładny planer i spędzić każdy wieczór, oglądając filmiki coachów. Warto również dorzucić dwa, trzy przemówienia na TED Talks i już czujemy, że wszystkie nasze marzenia zaczynają się spełniać. Okazuje się jednak, że nie zbliżyliśmy się do celu dalej, niż o krok. Dlaczego tak się dzieje?

Continue Reading

(Nie)postanowienia noworoczne

Chcę wałęsać się z poetycką precyzją, wylegiwać się w łóżku i oglądać dużo filmów. Żyć tak, jakby każdy dzień był przygodą i nie wtłaczać się znowu w schemat. Jaki schemat? Bieganie pomiędzy studiami i pracą. Myślenie, że jestem oddalona od realizacji marzeń. To wszystko dzieje się tu i teraz.
Continue Reading

Czego nauczył mnie najgorszy rok w moim życiu

Nie lubię podsumowań i postanowień noworocznych. Może dlatego, że wiedziałam, że kończy się rok, w którym nic nie zrobiłam i zaczyna nowy, w którym znowu nic nie zrobię. Każdy jednak dzień mojego życia przyczynił się do tego, kim jestem dzisiaj. Kończy się najgorszy rok mojego dotychczasowego życia, jednak zamiast płakać, że nie mam już świątecznych słodyczy, chcę wam napisać, jak wiele się nauczyłam. I dlaczego po raz pierwszy raz w życiu czuję, że spełnię swoje postanowienia na 2017.
Continue Reading

Komu oddać niepotrzebne rzeczy?

Schowane w kartonach, ukryte głęboko w szafie lub walające się po półkach i budzące niechęć właściciela. Pierdoły. Oto one. Zakłócają spokój ducha, bo w końcu, kiedy postanowiliśmy się ich pozbyć, nie wiemy za bardzo, jak to zrobić. W dodatku pojawia się żal, bo nie możemy ich sprzedać. Czy ktoś by je chciał? A jednak one istnieją w przestrzeni i jakoś nie możemy ich przypasować do rzeczywistości, chociaż otaczają nas z wielu stron.

Do moich przemyśleń skłoniło mnie ponowne przeglądnięcie szafy w moim rodzinnym domu. Nie tej szafy, gdzie mam ubrania, ale takiej drugiej. Takiej, gdzie każdy wkłada rzeczy, których widzieć nie chce. Z przykrością stwierdzam, że zajmuję największą część. Bardzo chciałabym to uporządkować. Jak?

Continue Reading

Wróciłam na studia!

Jakiś czas temu pisałam, że nie wybieram się na magisterkę. Ten rok chciałam poświęcić rozwijaniu ścieżki zawodowej. Tak również będzie, ale przez przypadek odkryłam cudowność studiów magisterskich. Opowiem wam dzisiaj o plusach powrotu na studia.

Moją motywację zapisu na kierunek były przede wszystkim studenckie zniżki. Nie będę tego ukrywać, bo nie ma sensu. Przy okazji bardzo spodobała mi się jedna ze specjalności i stwierdziłam, że zapiszę się na wszelki wypadek, a jak będę miała czas, to skończę studia. Już w pierwszym tygodniu zajęć działy się niesamowite rzeczy.

Continue Reading

Jak mieć czas i pieniądze na przyjemności?

„Nie mam czasu” to najpopularniejsza wymówka dzisiejszych ludzi. Zaraz po niej przychodzi narzekanie na brak pieniędzy. Chodzimy przemęczeni, marząc o ciepłej herbacie i chwili na pielęgnację ciała, pójście do kina czy na czytanie książki, którą chcielibyśmy kupić (ale nie mamy za co). Zamiast tego wszystko robimy w biegu, a kiedy przychodzi co do czego, nasz budżet jest zbyt mały, żeby pomieścić przyjemności. Czy aby na pewno?

Ostatnio zrezygnowałam z pracy i wróciłam do poprzedniej. Będę zarabiać troszeczkę mniej, ale za to mój grafik będzie pasował do mojego rytmu tygodnia. W sieciówce muszę raz przychodzić na 6, raz na 15. Czasem kończę o 14, a czasem o 22. Mój tryb spania bardzo się rozregulował, a ponieważ wiem, co jest dla mnie ważne, zmieniłam pracę. Wolę chodzić wyspana i móc zaplanować cały tydzień czy miesiąc, niż dowiadywać się z dnia na dzień, czy mam przyjść do pracy. Zacznijmy więc od twojego planu, a później przejdziemy do budżetu.

Continue Reading

Skąd wiedzieć, co robić w życiu?

Rób to, co kochasz. To wzniosłe stwierdzenie ma wiele stron. Możemy żyć ze swojej pasji, możemy robić to, co kochamy i klepać biedę, ale możemy też… nie wiedzieć, co kochamy. Zawsze wydawało mi się, że skoro mam tyle pomysłów, to po prostu kocham wiele rzeczy. Ale z tego mętliku nie wychodziło nic konkretnego, a jedynie wielka presja, że nie zdążę zrobić wszystkiego i jeszcze być w tym dobra. Wczoraj moje życie się odmieniło, bo nareszcie zdecydowałam się na jedną rzecz. Jak udało mi się ustalić priorytety? I skąd wiem, że to jest właśnie to?

Mój poprzedni post wywołał bardzo pozytywny odzew. Napisali do mnie znajomi, ale również obca osoba (pierwszy mail od fana zaliczony). Jedna znajoma natchnęła mnie do napisania tego postu. Bo chociaż zgodziła się ze mną, że chce skupić się na tym, co jest tu i teraz, to nie wie za bardzo, co ma ze swoim życiem zrobić. Mnie udało się mój wewnętrzny chaos uporządkować. Teraz czas na was.

Continue Reading

Czy jesteś w stanie ocenić swój poziom szczęścia?

Ostatni miesiąc był dla mnie dosyć ciężki. Ale jeśli porównać go z życiem wielu innych ludzi, wcale nie jest tak źle. Dzisiaj przeżyłam apogeum swojego smutku, a następnie katharsis. Niezastąpioną zawodniczką okazała się moja mama, która przytaczając jeden cytat, zainspirowała mnie do napisania tego postu. Czy jesteśmy w stanie ocenić swój poziom szczęścia, skoro mamy skłonności do myślenia katastroficznego?

Zmieniłam pracę, by żyło mi się lepiej i dostatniej. Niestety bardzo się rozczarowałam i wracam do poprzedniego zajęcia. W dodatku wypłata dopiero dziesiątego, więc cały wrzesień żyłam z pożyczonych pieniędzy. W dodatku dorosłość w szeroko rozumianym sensie nie jest zbyt łatwa. Podejmowanie decyzji na temat tego, co chcemy robić w życiu, wywiera dużą presję. Czy nie łatwiej byłoby mieć jeden plan i się go trzymać?

Continue Reading