Finał Twin Peaks. Lynch i Frost nie dają odpowiedzi

25 lat oczekiwań na kontynuację Twin Peaks, a finał trzeciego sezonu nadal pozostawia nas bez podstawowych odpowiedzi. Zdecydowanie było warto czekać. To były jedne z najbardziej ekscytujących miesięcy.

[Tekst zawiera SPOILERY]

Finałem sezonu były dwa odcinki – 17 i 18. Najwięcej jednak przyniósł pierwszy. Nie mogłam usiedzieć w miejscu i miałam ochotę krzyczeć „Załóż mu wreszcie ten pierścień!”. Potem rozkleiłam się na dobre, kiedy Cooper przeniósł się do przeszłości i poprowadził ze sobą młodą Laurę Palmer. Jej ciało na brzegu, które widzieliśmy w pierwszym odcinku pierwszego sezonu zniknęło. Tak jest, Laura uratowana! A przynajmniej tak mogło się wydawać…

W następnym odcinku Cooper owszem, odnajduje dorosłą Laurę, ale ona nie pamięta kim jest. Na dodatek okazuje się, że Cooper jest nie tyle w innym czasie, ale jak podejrzewam, alternatywnej rzeczywistości. Wydaje się, że na samym końcu Laura przypomina sobie kim jest i zaczyna krzyczeć. Koniec.

Ale jak to koniec? Właśnie. Czwartego sezonu ma już nie być, ale nigdy nic nie wiadomo. Mówi się, że Lynch zostawił otwartą furtkę jak zawsze. Nie tego się spodziewałam, jak pewnie większość fanów. ALE nie narzekam. Możliwe, że ten sezon był nawet lepszy, niż dwa pozostałe. Jak to możliwe?

Trzeci sezon miał zupełnie inne tempo narracji i styl, niż pozostałe. Określiłabym go mianem bardziej dojrzałego, świadomego. Akcja była prowadzona niezwykle wolno, ale pozwoliło to się rozsmakowywać kunsztem, z jakim jest zrobione Twin Peaks. Lynch i Frost podeszli zupełnie inaczej do tworzenia kontynuacji, zachowując przy tym klimat serialu, a nawet go wzmacniając.

Zabrakło mi niestety więcej nawiązań do przeszłości. Zawsze, kiedy pojawiała się muzyka typowa dla pierwszych dwóch sezonów Twin Peaks, moja serce biło mocniej. Jednak muszę przyznać autorom słuszność. Nie odcinali kuponów, tylko stworzyli kolejne arcydzieło. Brak więcej elementów ze starego Twin Peaks, zrekompensował przedostatni odcinek, w którym było dużo Laury Palmer. Szkoda jednak, że nie pojawiała się częściej. Zresztą w serialu pada pytanie bez odpowiedzi „Czy to jest opowieść o małej dziewczynce z domu na końcu ulicy?”. No właśnie, o czym tak właściwie jest serial?

Kultowy taniec Audrey jeszcze raz pojawił się w serialu

Nie będę na to odpowiadać. Zresztą byłoby to bardzo trudne. Twin Peaks oczywiście nawiązuje do filozofii, zaświatów i przenikania się różnych rzeczywistości. Jest to jednak bardzo ogólny opis. Myślę, że trzeci sezon pokazał, że nie chodzi tylko o fabułę, która oczywiście jest tutaj niesamowicie ważna i sklejająca wszystko, ale również o doświadczenie, kontemplację i zaangażowanie. To nie jest zwykły serial.

Lynch testował naszą cierpliwość nie tylko wolną akcją, ale również momentami, w których pozornie nic się nie działo. Wszystkie odcinki były tak przemyślane, że pomimo mojego chwilowego zwątpienia po ponad 10 odcinkach, oglądnęłam wszystkie i mam ochotę na więcej. Reżyser pokazał, że nadal jest w świetnej formie.

Na moją uwagę zwrócił również dźwięk, który w Twin Peaks jest bardzo ważny. Jednak w tym sezonie kluczową rolę odegrały nie tylko kompozycje Angelo Badalamenti czy gościnne występy artystów, ale przede wszystkim dźwięk jako całość. Lynch odpowiada za tę kwestię i wygląda ona jeszcze lepiej, niż w pierwszych sezonach. Dźwięk daje w serialu wskazówki, nie jest tylko dodatkiem. Jest tak samo ważny jak obraz i myślę, że to jest najbardziej niesamowite. Czy to są elektryczne spięcia, odgłosy butów czy… cisza – wszystko jest wyraziste i zdecydowanie przemyślane.

Jestem zakochana w trzecim sezonie Twin Peaks. Oczywiście, zakończenie nie dało odpowiedzi. Ale 17. odcinek, w którym Laura jest ratowana, dał widzom należyte katharsis. Powroty po latach są trudne, bo oczekiwania są bardzo wysokie. Zamiast jednak próbować przeskoczyć poprzeczkę, twórcy wykreowali coś zupełnie innego, ale nadal osadzonego w tej samej fabule i świecie. Wyszło wspaniale.

 


 

Oglądnęliście już finał Twin Peaks? Jak go oceniacie? Zapraszam do dyskusji!

Mogą ci się również spodobać